Rozwój dziecka

Dzieciństwo to okres najbardziej spektakularnych postępów w życiu. Infomacje zawarte w tym dziale pomogą Ci zadbać o to, by Twoje dziecko właściwie się rozwijało.

Szukaj

Czas na spacer… Odpowiednie ubieranie dziecka zimą.

Autor:
zdrowedzieci.pl,
kategoria:
Poza domem

Co prawda zimowa aura nie zachęca nikogo do wychodzenia z domu. Tym bardziej, że w naszym klimacie mamy niewiele ładnych, słonecznych, suchych i lekko mroźnych dni. Jednak dzieci przebywające długo w pomieszczeniach z centralnym ogrzewaniem mają blado - ziemistą cerę, nie najlepszy apetyt i łatwiej zapadają na infekcje.

Nie rezygnujmy, więc z pobytu na świeżym powietrzu zimą, nawet z niemowlętami. Dopiero podczas spacerów ich buzie nabierają zdrowych rumieńców, a po powrocie maluchy z przyjemnością zjadają obiad. Odpowiednio długie do warunków pogodowych spacery hartują. Zmienna temperatura otoczenia sprzyja wykształceniu się zdolności adaptowania organizmu do chłodu i gorąca. Pobyt na świeżym powietrzu również dotlenia, a obecne w nim jony ujemne utrudniają przenikanie drobnoustrojów do dróg oddechowych zapobiegając infekcjom. Chłodne powietrze sprzyja także leczeniu kataru, bo zmniejsza obrzęk śluzówki, co ułatwia oczyszczanie nosa. A więc jest wiele zalet zimowych spacerów. Ważne jest, aby wybierać się z dzieckiem na dwór w najcieplejszej porze dnia, czyli gdy słońce, nawet zza chmur, spogląda na nas z najwyższego punktu. Drugi warunek to dobranie odpowiedniego ubrania malucha do aktualnie panujących warunków.

Wybierając stroje spacerowe dla dziecka, pamiętajmy, aby dostosować je do zmiennej o tej porze roku pogody. W słoneczne dni spokojnie można pozwolić sobie na nieco lżejsze ubranko. Ponieważ każde dziecko inaczej odczuwa zmiany temperatury nie należy sugerować się tym, w co jest ubrany rówieśnik. Aby sprawdzić, czy maluszkowi jest zimno najlepiej dotknąć jego karku: jeśli jest wilgotny oznacza, że dziecko się zgrzało, gdy chłodny, że jest mu zimno. Jeśli malec jest ubrany na tzw. „cebulkę” czyli wielowarstwowo, łatwiej zadbać o to by się nie przegrzał. Gdy wyjdzie słońce prościej będzie zdjąć wierzchni ciuszek, a gdy powieje ponownie go założyć. Dobierając „cebulkową odzież” pamiętajmy o tym, aby kolejna warstwa ubranka była większa od poprzedniej- tak żeby smykowi było wygodnie i żeby nic nie krępowało jego ruchów. Najbliższa skórze dziecka odzież powinna być wykonana z naturalnych włókiem, czyli najlepiej ze 100% bawełny (niewiele osób toleruje bieliznę wełnianą), tak by wchłaniała ona ewentualnie pot. Kolejne warstwy mogą być wykonane z nowoczesnych, sztucznych materiałów takich jak polar, dający komfort cieplny przy jednoczesnym zachowaniu lekkości tej odzieży. Zewnętrzne ubranie powinno chronić od wiatru i wilgoci, pozwalając jednak na parowanie. Dla dzieci używających jeszcze pieluszek na spacerze najlepsze są kombinezony jednoczęściowe. Jednak, gdy młody człowiek może musieć pilnie skorzystać z toalety pod chmurką, należy pomyśleć o łatwym w obsłudze dwuczęściowym ubranku ze spodenkami nieco wyższymi w pasie z tyłu. Zabezpiecza to przed odsłanianiem okolicy krzyżowej podczas pochylania się.

Pamiętajmy, że leżący maluszek powinien mieć na spacerze o jedną warstwę więcej niż człowiek dorosły, który jest w ruchu. Natomiast ruchliwego kilkulatka ubierajmy lżej niż jesteśmy ubrani sami. My chętnie przysiadamy na ławce, podczas gdy on nie „zmarnuje” ani chwili spaceru. Czapeczka to jeden z najważniejszych elementów garderoby małego spacerowicza. Przez główkę maluszek traci najwięcej ciepła. Młodszym niemowlętom zakładajmy na zimowy spacer dwie czapeczki: cienką bawełnianą i grubszą polarową lub dzianinową. Gdy wieje wiatr lub kropi deszcz każdemu spacerowiczowi trzeba móc założyć na główkę kaptur, w który powinna być wyposażona kurtka. Kompletem do czapki są zwykle: szalik i rękawiczki. Zamiast szalików, które dzieci często zdejmują, bo je uwierają, a na dodatek nie chronią dobrze szyjki wiecznie poruszającego się dziecka, polecam chusteczki polarowe z tyłu zapinane na rzep lub czapki kominiarki (dwa w jednym). Mając kilkoro dzieci trzeba zaopatrzyć się w niezły zapas rękawiczek. Po pierwsze bardzo często jedna gubi się przy lepieniu bałwanków (co widać wiosną, po roztopach na trawnikach), a także na każdy spacer należy zabierać zapasowe, by dziecko nie przemroziło rączek w mokrych rękawiczkach. Przydadzą się i grube, z założenia nieprzemakalne z jednym palcem, jak i cieńsze pięciopalczaste umożliwiające bardziej precyzyjne zajęcia na powietrzu.

Bardzo ważnym elementem zimowego stroju są buty. Przy dobieraniu zimowego obuwia dla dzieci należy zwrócić uwagę na odpowiednio grube, nie przemarzające, a jednocześnie elastyczne podeszwy oraz oddychający, ale nie przemakający materiał, z którego zrobiony jest wierzch buta. Bardzo dobra jest naturalna skóra, ale musi ona być na samym początku i kilkakrotnie w sezonie impregnowana specjalnymi preparatami. Oczywiście w takich butach nie możemy posyłać malucha w kałuże. Lepsze więc będą nowoczesne materiały syntetyczne (pod różnymi nazwami, najlepiej zapytać o to sprzedawców), które zapewnią stopie oddychanie jednocześnie nie przepuszczając wody z zewnątrz. Prawidłowe jesienno- zimowe buciki nie muszą być bardzo wysokie. Wystarczy, że sięgają 2- 3 palce za kostkę. Do zabawy na śniegu najlepsze są krótkie botki z mankietem ściąganym u góry, co pozwoli włożyć do nich spodnie i zawiązać szczelnie. Nie polecam dla maluchów wsuwanych kozaczków. Trudno się je zakłada i nigdy nie będą dobrze dopasowane do stópki lub będą ją uciskać. W dobrych butach zapinanych na rzepy stopa jest stabilna. Poza tym brzdąc może je sam zakładać w przedszkolu. Buciki sznurowane mają też swoje zalety, przy szczupłej nóżce łatwiej dopasować je do kształtu stopy.

Dr n. med. Maria  Rudzińska-Chazan

Sprawdź co poleca
nasz ekspert

Dr n. med. Maria Rudzińska-Chazan

Psycholog Justyna Kuczmierowska

Sprawdź co poleca
nasz ekspert

Psycholog Justyna Kuczmierowska


Leki dla dzieci – czy jest się czego bać?

Leki, to substancje, które reagując z naszym organizmem zmieniają jego czynność. Taka definicja budzi w każdym człowieku uzasadniony lęk przed wprowadzaniem do swego, a tym bardziej, do organizmu swego ukochanego dziecka, jakichkolwiek preparatów. Nie możemy jednak w jednakowy sposób traktować antybiotyków, leków nasercowych czy nadciśnieniowych jak leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, preparaty ziołowe czy specyfiki homeopatyczne. Ból i gorączkę trzeba uśmierzyć, prawie w każdym przypadku, szybko. Wyjątek stanowią bóle niejasnego pochodzenia, z którymi trzeba jak najszybciej zwrócić się do lekarza nie maskując ich lekami.

Zobacz więcej

Gdy dziecko budzi się z krzykiem

Podejrzewam, że do rozszyfrowania tej „zagadki” pomocne mogą się okazać informacje o tym, co synka uspokaja po takim „krzykliwym wybudzeniu”. Może to pierś lub mleko z butelki, może zmiana pieluchy lub pozycji ciała, a może potrzeba bliskości. Synek może tak smacznie spać, że dopiero bardzo silny, a zarazem nieprzyjemny impuls np. głodu sprawia, że budzi się i to z krzykiem – czyli komunikatem, że czegoś mu bardzo pilnie potrzeba.

Zobacz więcej