„Dziecko to nie naczynie, które należy napełnić, ale ogień, który należy zapalić”
Carl Gustaw Jung
Wyobrażam sobie, że spojrzenie na talenty i zdolności z innej, proponowanej przeze mnie perspektywy, może się wiązać z większym rodzicielskim poczuciem odpowiedzialności, może nawet i z ciężarem. Każdy ma zdolne dziecko, ale nie każdy przecież wie, jak wydobyć te dziecięce talenty na światło dzienne. Poniżej zamieszczam kilka wskazówek i rad, aby rodzicielskie poczucie odpowiedzialności mogło znaleźć swój wyraz w działaniu.
UWAŻNIE SŁUCHAJ – aby dowiedzieć się, w czym dziecko jest dobre, co je interesuje i ciekawi, należy uważnie słuchać. Do tego niezbędne jest nawiązanie z dzieckiem kontaktu wzrokowego, bycie otwartym na to, co mówi dziecko, zadawanie mu pytań wyjaśniających i powtarzanie innymi słowami tego, co się zrozumiało oraz duża doza cierpliwości.
CHWAL – każdy z nas zapytany, za co był chwalony w dzieciństwie, powie najprawdopodobniej, że za to, w czym jest obecnie dobry. Również wróżki stojące nad kołyską Królewny Śnieżki nazywały jej talenty i zdolności tak, jak rodzic. Słowa, szczególnie te rodzicielskie są jak ziarna – gdy padną na glebę, kiełkują. Dostrzeganie dobra, nagradzanie zachęca do wzrostu. Bądźmy więc uważni na słowa wypowiadane do dzieci. Mają wielką moc, nie tylko budującą, ale też niszczącą. Budująca pochwała to pochwała opisowa. Aby dziecko z niej skorzystało i dalej rozwijało swoje talenty, należy opisać, co się widzi, słyszy, czuje (np. Widzę narysowany domek z dużym tarasem, przed nim ogród pełen kolorów i zieleni, musi tam być bardzo spokojnie, czułabym się tam bezpiecznie).
WSPIERAJ – zaufaj dziecku, że wie czego potrzebuje do szczęścia i pełnej realizacji siebie. Podążaj za jego pomysłami. Zatrzymaj się, poczekaj, gdy masz poczucie, że wiesz lepiej, w jakim kierunku powinno się rozwijać. Nie porównuj dziecka z rówieśnikami, rodzeństwem czy innymi dorosłymi. Wspieraj i doceniaj jego wysiłki, próby i wytrwałość. Nie liczy się przecież tylko efekt końcowy, ale także trud włożony w wykonanie pracy, wysiłek zainwestowany w dane przedsięwzięcie.
POZWÓL NA MARZENIA – gdy dziecko podzieli się z Tobą w sekrecie, że chce być najsłynniejszym piłkarzem świata lub weterynarzem pomagającym zwierzętom, nie torpeduj kontrargumentami: „aby być piłkarzem trzeba być wysokim, na weterynarię bardzo trudno się dostać”. Zamiast tego powiedz „Masz ochotę grać w piłkę nożną. Opowiedz mi o tym”. Pozwólmy dzieciom na ich własne poszukiwania, projekty, plany, które mają to do siebie, że czasem się realizują, a czasem nie.
STWÓRZ MOŻLIWOŚCI – stwarzaj dziecku możliwości do różnych doświadczeń, bo właśnie wyobrażenia i potrzeby w spotkaniu z rzeczywistością mogą się okazać talentem. Nie pozwól jednak, aby dziecko było nieustannie zajęte. Również przestrzeń „na nic nierobienie” jest wspaniałym źródłem dziecięcej siły i inicjatywy, a także sposobem na spotkanie się ze swoimi pragnieniami. W pierwszych latach życia zadbaj o to, aby nauka dziecka opierała się w dużym stopniu na zabawie.
SAM SIEBIE ROZWIJAJ – poprzez nieustanne odkrywanie własnych talentów i rozwijanie ich, możesz służyć dziecku jako najlepszy wzór do naśladowania. Poznawaj siebie i czerp radość z nieustającego rozwoju tak, abyś zamiast bycia szewcem był/była filozofem.
David Lewis w jednej ze swoich książek opowiada historię o milionerze, który poświęcił życie na poszukiwanie największego na świecie filozofa. Zmarł nie znalazłszy go, więc u bram nieba poprosił św. Piotra o wskazanie tego człowieka. Święty pokazał na ziemię, gdzie siedział stary człowiek przy warsztacie i powiedział: „To człowiek, którego poszukiwałeś, największy filozof na świecie”. „Ależ to jest biedny szewc, który mieszkał niedaleko mnie”- zaprotestował milioner. „To prawda - powiedział św. Piotr - lecz gdyby jego życie ułożyło się inaczej, zostałby największym filozofem na świecie.”
Z życzeniami twórczych spotkań z własnym dzieckiem
i zaskakujących odkryć dziecięcych oraz własnych talentów
Justyna Kuczmierowska
