| Autor |
Wiadomość |
|
| Zabro |
Wysłany: 07.06.2006 12:22 |
|
|
|
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 7
|
| Moja córcia ma już 2,5 roczku i za nic w swiecie nie chce oddać smoczka. Już pare razy próbowałam sztuczek - nic kompletnie nie pomaga. Jest w stanie poleżeć 10-15 min bez a potem upomina się i placze jak jej nie chcę dać - co mam począć z tym fantem? Slyszalam, ze robi się dziurę w smoczku, ale czy to naprawde pomaga? Jak i kiedy zrobić to najlepiej? |
|
|
| Powrót do góry |
|
| halina |
Wysłany: 23.05.2007 10:06 |
|
|
|
Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 5
|
Ja ozdzwyczaiłam od smoczka synka kiedy miał ok. roczku więc nie zdążył sie od niego uzależnić. Szczerze mówiąc starałam sie nieuzależniać dziecka od smoka i odkładałam smoczek w miejscu niewidocznym dla niego zeby mu sie o nim nie przypomniało. Synek na codzien przebywa z babcią bo jestem pracującą mama i babci było wygodnie podawac go za każdym razem jak dziecko płacze, dlatego smok był przez niego traktowany jak uspokajacz. Odzwyczaiłam radykalną metodą, co było troche stresujące dla mnie i malucha ale bardzo skuteczne. Schowałam do najgłębszej szuflady i postanowiłam wspierać dzidzie jak tylko moglam najlepiej w tym trudnym okresie. Jak nie mógl zasnąć bez smoka to przytulałam mówiłam czułe słowka spiewałam ulubione kołysanki i jakoś przetrwaliśmy... Teraz nie pamięta do czego to cudo służy ale wie że to smoczek
Przy odzwyczajaniu od smoczka polecam przyzwyczaić dziecko do jakiejś ulubionej przytulanki zabawki- która stworzy mu poczucie bezpieczenstwa kiedy bedzie sie stresowac- zamiast smoka- dac mu ulubionego misia do rączek. Ja próbowałam przyzwyczaić synka do misia przytulakaale on ogólnie nie bawi sie przytulankami, plus jaki zauważylam jest taki że często chętnie z tym miśkiem rozmawia i bardzo ładnie zasypia w łożeczku z miśkiem. |
|
|
| Powrót do góry |
|
| tamara_39 |
Wysłany: 24.07.2007 3:28 |
|
|
|
Dołączył: 16 Kwi 2007
Posty: 1
|
| Faktycznie metod na odzwyczajenie od smoczka jest wiele. Ja także zastosowałam metodę dosyć drastyczną i bałam się rekacji mojego dziecka. na początku wcale nie bylko to latwe, ale staralam się aby niunio mial zawsze przy sobie zabawkę, tak, żeby mial poczucie, że coś mu daję..Dzieki temu on coś od mnie dostawał, gdy zaczynal dopominac się smoka. Lepiej zeby chodzil za reke z miskiem i ze smoczkiem w buzi |
|
|
| Powrót do góry |
|
|
|
Wszystkie czasy w strefie GMT
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|