Na szczęście bezpowrotnie minęły czasy, gdy kobiecie po przyjeździe na porodówkę robiono lewatywę, golono krocze i nie liczono się z jej zdaniem, potrzebami i samopoczuciem. Najprawdopodobniej również do historii przeszedł zwyczaj traktowania szpitali położniczych w obawie przed wybuchem epidemii, jako zamkniętych twierdz.
Dziś zdecydowanym trendem w położnictwie jest to, że kobieta traktowana jest bardziej podmiotowo i z większym szacunkiem. Przyszła mama może w dużym stopniu współdecydować o przebiegu i charakterze porodu. W związku z tym, spoczywa na niej jeszcze większa odpowiedzialność za wydanie na świat swojego dziecka. Ważne jest, by przyszła mama stała się specjalistką od porodu. By znała jego fizjologię, była świadoma trudności, które ją czekają podczas wydawania dziecka na świat i wiedziała, jak sobie z nimi radzić.
Dobrze jest, by kobieta była zorientowana w możliwościach i trendach porodowych. Umożliwi jej to podjęcie najlepszych w jej przypadku decyzji odnośnie przebiegu tego ważnego wydarzenia, jakim jest poród. Niniejszy artykuł jest przeglądem możliwości i trendów,współczesnego położnictwa.
DOMOWE ZACISZE W SZPITALU
Przyszła mama może zadecydować, czy będzie rodzić w domowym zaciszu, czy też w szpitalu. Do XX wieku większość dzieci przychodziła na świat właśnie w domu. Kobiety decydowały się na takie rozwiązanie ze względu na kojący wpływ znanego otoczenia, możliwość bycia z dzieckiem po porodzie i ciągłość opieki nad noworodkiem.
Współcześnie poród w domu jest rzadziej wybieranym rozwiązaniem. Prawdopodobnie, dlatego, że nieznaczne zyski wiążą się z dużymi kosztami i to zarówno emocjonalnymi jak i finansowymi. Osoby, które się na niego decydują muszą samodzielnie zadbać o profesjonalną asystę porodu i możliwość ewentualnego transportu do szpitala.
Dziś szpitale prócz tego, że zapewniają fachową opiekę medyczną, równocześnie dbają o miłą atmosferę i otoczenie jak najbardziej przypominające domowe zacisze. Umożliwiają kobiecie przebywanie ze swoim maleństwem tuż u swojego boku/piersi zaraz po porodzie. Przyszła mama ma najczęściej również możliwość wyboru miejsca, w którym na świat będzie przychodzić jej dziecko i wcześniejszego zapoznania się z salą porodową.
PORÓD RODZINNY
Kobieta może zadecydować, czy ktoś z bliskich osób będzie towarzyszył jej w tym ważnym przeżyciu. Najczęściej jest to mąż, przyjaciółka lub ktoś z rodziny. Jeśli chodzi o poród wraz z mężem, to ma właściwie same pozytywne aspekty dla całej rodziny. Warto jednak pamiętać, że mają szansę się one uwidocznić tylko wtedy, gdy i żona i mąż są zdecydowani co do takiej formy porodu.
Te osoby, które chcą rodzić z „asystentem”, który będzie wspierał i głaskał, a nie mają z różnych przyczyn odpowiedniego kandydata wśród swoich bliskich, nie są na szczęście na straconej pozycji. Obecnie można zdecydować się na „wynajem” profesjonalnej towarzyszki porodu.
KTO ODBIERZE DZIECKO?
Kobieta może także zadecydować, kto będzie tym wybrańcem, który jako pierwszy weźmie noworodka na ręce. Wyboru można dokonywać spośród lekarzy położników, lekarzy pierwszego kontaktu, lekarzy specjalizujących się w płodowym rozwoju dziecka i położnych. Niektóre przyszłe mamy podchodzą do tego tematu bardzo aktywnie, poszukując odpowiadającej im osoby i zapoznają się z nią jeszcze przed porodem. Niektóre wybierają lekarzy prowadzących ich ciążę. Rodzenie przy znanym sobie specjaliście może być sposobem na obniżenie napięcia i poziomu stresu okołoporodowego.
Z WODY DO WODY
Ciepła woda już od wieków znana jest jako doskonały sposób odprężający i łagodzący ból. W pierwszej fazie porodu – gdy organy rodne kobiety przygotowują się do parcia i wydania dziecka na świat - przebywanie w wannie może łagodzić bóle.
Zdania lekarzy są zaś podzielone, jeśli chodzi o bezpieczeństwo przeprowadzania II fazy porodu w wodzie. Zwolennicy podkreślają kojący efekt ciepłej wody i jej znaczący wpływ na szybkość porodu. Przeciwnicy zaś uważają, że ssak powinien rodzić się w sposób naturalny, do środowiska „powietrznego”, gdzie może zaczerpnąć jak najszybciej pierwszy oddech i wydać z siebie pierwszy krzyk, co jak argumentują inni może się zdarzyć zaraz po wyjściu z wody.
Natomiast III faza porodu – poród łożyska – zawsze odbywa się już w sposób tradycyjny, poza wanną, aby uniknąć przeniknięcia wody do otwartych naczyń krwionośnych kobiety.
POZYCJA POZYCJI NIERÓWNA
Kobieta może zdecydować także, czy w czasie porodu będzie aktywna w poszukiwaniu dogodnej dla siebie pozycji porodowej i relaksujących ją zachowań, metod, ćwiczeń czy też „da się ułożyć” na łóżku porodowym. W pierwszej fazie porodu rodzące mogą korzystać z prysznica i wanny, siedzieć w klęku z pomocą osoby towarzyszącej, relaksować się przy pomocy piłki, poddać się masażowi w przerwie między skurczami.
W drugiej fazie porodu kobieta może przeć w klęku lub w kucki z pomocą osoby towarzyszącej, na boku na łóżku porodowym, w pozycji półsiedzącej, w kucki z pomocą osoby towarzyszącej, która siedzi lub na stojąco.
Im bardziej kobieta zachowuje się w zgodzie ze sobą i swoim instynktem, tym sprawniej przebiega poród.
GDY BÓL DEMOTYWUJE
W ostatnich latach odnotowuje się nawet trzykrotny wzrost liczby znieczuleń zewnątrzoponowych podawanych rodzącym na życzenie. Zmniejszenie u rodzącej bólu powoduje (choć nie zawsze) zmniejszenie napięcia i stresu, co może prowadzić do większej współpracy kobiety z lekarzem i położną, a tym samym do sprawniejszego porodu.
Warto pamiętać, że istnieje kilka rodzajów znieczuleń, które różnią się w swoim działaniu i sile. Z podaniem znieczulenia mogą się wiązać również różnego rodzaju skutki uboczne obejmujące swoim negatywnym działaniem zarówno matkę jak i dziecko. Zanim kobieta zdecyduje się na znieczulenie powinna uzyskać jeszcze przed porodem szczegółowej informacje o wskazanym w jej przypadku rodzaju znieczulenia, a także o możliwych konsekwencjach.
Jeśli zaś przyszła mama nie zdecyduje się na skorzystanie z uśmierzania bólu przez środki farmakologiczne, może zwrócić się w kierunku naturalnych metod walki z bólem. Należą do nich między innymi oddychanie, wizualizacja, relaksacja, słuchanie miłej swojemu uchu i sercu muzyki, a także wszelkie sposoby, które w dotychczasowym życiu udało się wypracować rodzącej kobiecie.
CESARSKIE NA ŻYCZENIE
Zdarza się, że kobiety w obawie przed nie do zniesienia bólem najchętniej skorzystałyby z cesarskiego cięcia. Lekarze jednak coraz mniej chętniej wykonują tę operację na życzenie. Natura tak wymyśliła poród, by służył on w jak największym stopniu zdrowiu zarówno dziecka jak i kobiety. Podobno porodowe zmagania dziecka, jego przeciskanie się przez kanał rodny wywierają (wbrew naszym wyobrażeniom) zbawienny wpływ na jego zdrowie i rozwój nie tylko fizyczny, ale i psychiczny. Okazuje się, że dzieci, które „wyjęto” przez powłoki brzuszne matki stosunkowo częściej zapadają na choroby układu krążenia i płuc. Jednak, jeśli życie dziecka jest zagrożone – cesarskie cięcie może się okazać tym najszczęśliwszym cięciem. Na podstawie artykułu ze strony www.rodzicpoludzku.pl
MODA NA SKALPEL
W Polsce w porównaniu do innych krajów Ameryki i Europy nacięcie krocza wykonuje się znacznie częściej (60-90% pierworódek). W wielu szpitalach krocze nacina się wręcz rutynowo, a tak naprawdę jego potrzeba istnieje tylko u kilkunastu-kilkudziesięciu procent rodzących. Warto również i tę kwestię omówić ze swoim lekarzem i osobą przyjmującą poród – być może uda się urodzić bez komplikacji zwieraczy odbytu i bez konieczności równoczesnego nacinania krocza. Na podstawie tekstu Fundacji Rodzić po ludzku: „Nacięcie krocza – konieczność czy rutyna”.
Rodząca kobieta ma wiele możliwości. Dobrze by świadomie wybrała te najbardziej odpowiednie dla siebie i świadomie zrezygnowała z innych. Być może dobrym pomysłem okaże się spisanie swoich decyzji i potrzeb związanych z porodem na kartce, która znajdzie miejsce w torbie z rzeczami do szpitala tak, by lekarze i personel medyczny mogli w razie potrzeby się z nim zapoznać. Pamiętajmy, że mamy prawo do artykułowania naszych potrzeb i podejmowania decyzji nawet wtedy, gdy nie są one zgodne z panującymi na świecie trendami lub opinią naszych bliskich i znajomych.
