Pomiędzy słowami, gestami i spojrzeniami wymienianymi z rodzicem, rodzi się dziecięce poczucie własnej wartości, dziecięca siła i wiara we własne możliwości. Kiełkuje zaufanie do siebie i szacunek do drugiego człowieka. Rozkwita ciekawość światem i jego złożonością.
Dla niektórych rodziców rozmowa to monolog, pouczanie, wydawanie poleceń lub nieustanne żarty. Ci, którzy w taki sposób rozumieją rozmowę, prawdopodobnie nie zaznali jeszcze radości z prawdziwej wymiany zdań z dzieckiem. Z wymiany zdań, która opiera się na słuchaniu, patrzeniu, okazywaniu zrozumienia, szacunku i dzieleniu się własnymi przeżyciami oraz doświadczeniami. Gdy raz posiądziesz sztukę prawdziwej rozmowy, każdy temat (błahy czy głęboki) stanie się pasjonujący i warty omówienia. Każda rozmowa zaś (nawet ta trudna) będzie miała w sobie potencjał, by zbliżać, a nie oddalać i dzielić. Jak więc w mądry sposób rozmawiać z dzieckiem? Oto kilka wskazówek.
DBAJ O WSPÓLNY CZAS Z DZIECKIEM
Być może wtedy właśnie zapragnie ono porozmawiać. Ważne jest, aby stwarzać okazję do bycia z dzieckiem sam na sam – wtedy często, w takich intymnych warunkach, języki same się rozplątują. Jest to, według mnie, lepsze podejście niż wypytywanie dziecka w pośpiechu o sprawy, o których nie ma w danej chwili chęci rozmawiać (np. po wyjściu z przedszkola dzieci bardzo rzadko chcą mówić o przedszkolu – bo cieszą się, że są w końcu z rodzicami i nie chcą znowu zajmować się przedszkolem). Piękne rozmowy mogą zrodzić się w czasie wieczornych przygotowań do snu, kiedy to w dziecięcych główkach przemykają sceny i doświadczenia z danego dnia. Wykorzystajmy magię wieczoru. Korzystajmy też z okazji do rozmów przy stole, na spacerze, podczas podróży czy wspólnej zabawy.
SŁUCHAJ OCZAMI I USZAMI, MÓW DWA RAZY MNIEJ
Dzieci potrzebują być wysłuchane, a często sądzą, że rodzice słuchają ich oczami. Dlatego też niektóre z nich, gdy coś opowiadają, z wrodzoną gracją, wezmę Twoją buzię w swoje małe dłonie i przekręcą tak, byś na nie patrzył. Choć to bardzo miły i wzruszający gest nie powinniśmy pozwolić, by powtarzał się zbyt często. W czasie rozmowy zadbaj o kontakt wzrokowy z dzieckiem. Poświęć mu całą swoją uwagę. Odejdź od zmywaka, wyłącz telewizor, odłóż pismo. Spraw, by Wasze oczy znalazły się na podobnym poziomie. Trudno się mówi z zadartą głową i łatwo się przez to nauczyć nie patrzenia w oczy drugiemu człowiekowi. Jeszcze jedna podpowiedź jest dla nas ukryta w naturze, która stworzyła parę uszu i tylko jedne usta – co warto rozumieć, jako: słuchaj dwa razy więcej niż mówisz.
OKAZUJ DZIECKU ZACIEKAWIENIE I ZROZUMIENIE
Pamiętaj, że „Sekret bycia interesującym polega na byciu zainteresowanym.” Korzystaj z własnego zainteresowania i zaciekawienia dzieckiem. Okazuj mu również swoje zrozumienie poprzez: Uhh, ahha, rozumiem, jak również zapytaj dziecko, czy dobrze je zrozumiałeś, nazywając to, co powiedziało (np. Czyli było Ci przykro, bo poczułeś się odrzucony?). Dzieci pragną się zobaczyć w rodzicach, jak w zwierciadle – w ten sposób odkrywają siebie, zaczynają lepiej siebie rozumieć i nie odstępują od życia w zgodzie ze sobą.
KONTAKT DOTYKOWY – „KROPKA NAD I” ROZMOWY
Tym, czym „kropka nad i”, tym samym w mądrze przeprowadzonej rozmowie kontakt dotykowy i fizyczna bliskość. Wiele ważnych treści możemy przekazać poprzez przytulenie, pogłaskanie, trzymanie za rękę, objęcie, a nawet zwykłe poklepanie. Czasami słowa po prostu nie wystarczają, a czasami po prostu nie wiemy, co dziecku powiedzieć. Wtedy szczególnie pomocny może się okazać kontakt dotykowy. Pamiętajmy również, że wcale nie musimy na wszystko, co usłyszeliśmy od dziecka odpowiadać. Pewne rzeczy wystarczy usłyszeć i przyjąć, do innych można wrócić po ich przemyśleniu.
DOCHOWUJ TAJEMNICY
Dziecko często zwierza się rodzicom ze swoich najskrytszych pragnień, trudnych uczuć czy doświadczeń. Czasami poprosi, aby dochować tajemnicy lub można się o tej jego potrzebie domyślić z kontekstu rozmowy. Dołóżmy wszelkich starań, aby nie zawieść dziecięcej wiary w naszą wiarygodność. Czasami wystarczy jedno nie dochowanie tajemnicy przez rodzica, by dziecko zamknęło przed nim swoją delikatną i intymną część na cztery spusty.
A JEŚLI JUŻ MÓWISZ DO DZIECKA …
A jeśli po wysłuchaniu dziecka mówisz do niego, zrób wszystko, by nie były to kazania, pouczania, moralitety. Dzieci szybko się nimi nudzą, nie przemawiają one do ich wyobraźni. Zamykają na nie swoje uszy, bo są zbyt męczące. Postaraj się raczej przekazywać dziecku mądrość poprzez swoje doświadczenie (co Cię spotkało, co było dla Ciebie trudne, jak sobie z tym poradziłeś). Używaj częściej sformułowań: Ja, mnie, dla mnie, według mnie. W ten sposób pokazujesz dziecku, że nie masz monopolu na mądrość, a dodatkowo w najpełniejszy sposób budujesz własny autorytet. Wasza relacja staje się podmiotowa i pełna szacunku. Dziecko mówi Ci, jak ono widzi pewne rzeczy, Ty opowiadasz mu o swoim punkcie widzenia i tak z miłością i mądrością możecie rozmawiać o otaczającym Was świecie, wewnętrznych przeżyciach i nawzajem się wzbogacać.
